Dzieci zmieniają się wraz z wiekiem; dynamicznie, nieustannie. Powoduje to, że nie zawsze jesteśmy w stanie za tym nadążyć jako rodzice i opiekunowie. W jaki sposób można zrozumieć zmiany w zachowaniu dziecka? Co mogą oznaczać owe zmiany i jak sobie z nimi radzić?
Mówi się, że dzieci rosną jak na drożdżach. Dynamika dziecięcej zmiany ma charakter wszechstronny. Dziecko zmienia się w wielu sferach i obszarach funkcjonowania. Zmiany te zachodzą najczęściej równocześnie. Często nie możemy zrozumieć reakcji i zachowań dziecka na dane sytuacje, postrzegamy je jako trudne. Zaczynamy wtedy trafnie odczytywać dziecięce potrzeby, mamy kłopot z komunikacją. Niejednokrotnie te zjawiska mają charakter chwilowy. Z chwilowego kryzysu wracamy do równowagi i balansu. Jako rodzice i opiekunowie małych dzieci szybko przestajemy dostrzegać i identyfikować te zmiany. Traktujemy je jako zjawiska naturalne i jest to słuszne.
Zdarzają się jednak nagłe, gwałtowne i diametralne zmiany w funkcjonowaniu i zachowaniu naszego dziecka, które często wytrącają nas z równowagi i pozostawiają bezradnymi na tego typu sytuacje. Trudno jest nam dorosłym uznać własną bezradność. Chcemy wiedzieć, rozumieć i znać odpowiedź na każde nurtujące nas pytanie, a przede wszystkim mieć na rozwiązanie dla każdej sytuacji, chcemy mieć wszystko pod kontrolą.
Przykładem zmiany w zachowaniu może być dziecko, które dotychczas zachowywało się spokojnie, chętnie podejmowało różne działania i, pozostawało umiarkowanie aktywne; nagle staje się pobudzone, drażliwe, często manifestuje sprzeciw, popada w konflikty z rówieśnikami i dorosłymi. Kolejne dziecko na ogół pogodne, swobodne, otwarte, rozmowne; nagle wycofuje się z kontaktu z otoczeniem, staje się smutne, często płacze, nie ma ochoty na zabawę. Następnie dziecko, które lubi doświadczać, próbować nowych rzeczy, nie boi się wyzwań staje się nadmiernie ostrożne, wręcz lękliwe. To są niektóre, z przykładów nagłych zmian w zachowaniu dzieci. Często jest to kwestia indywidualna, znając dobrze swoje dziecko bez problemu to zauważymy.
Co mogą oznaczać takie zmiany? Jak sobie z nimi radzić?
Przede wszystkim zmiana może okazać się nie być nagłą. Zachowania jakie manifestuje aktualnie dziecko, mogły przez pewien czas w nim dojrzewać. W miarę jak wzrastało w nim napięcie wewnętrzne lub zewnętrzna presja, aż do momentu kiedy nastąpił wybuch. Dla nas rodziców, opiekunów jest to wybuch nieoczekiwany i niezrozumiały. Natomiast z perspektywy dziecka może on być nawet oczywisty. Uważność kierowana na dziecko, znajomość jego indywidualnej wrażliwości i odporności psychicznej, umiejętność rozmowy z kilkulatkiem to atrybuty istotne bardzo dla nas, aby móc poradzić sobie w takich sytuacjach. Wtedy będziemy mogli wspólnie z dzieckiem próbować uspokoić tego typu reakcje. Musimy też uczyć dziecko, aby mówiło nam o swoich potrzebach i problemach na bieżąco, aby nie dochodziło do sytuacji narastania napięcia i nagłych wybuchów.
Zmiana, chociaż wiąże się z trudnym zachowaniem, nie zawsze musi oznaczać coś złego. Impulsywne zachowania i reakcje dziecka mogą być trudne dla otoczenia, rodziców i opiekunów, ale dla samego malucha mogą oznaczać coś dobrego. Brzmi strasznie, niewiarygodnie, a jest to nic innego jak rozwojowy przełom. Te zachowania mogą być powodowane okresową nierównowagą rozwojową dziecka, które zapowiadają przejście na kolejny etap dojrzałości w niedalekiej przyszłości. W przypadku niektórych dzieci możliwość wyrażenia skumulowanych przykrych emocji w postaci trudnego zachowania ma walor ochronny a nawet leczniczy. Gdyby tłumiły te emocje mogłyby się zacząć problemy somatyczne lub częste skarżenie się na bóle brzucha czy nawet moczenie się. Pozwólmy dziecku wyrażać emocje także w sposób bardziej ekspresyjny. Należy mu przy tym towarzyszyć, aby nic mu się nie stało. Przeczekajmy , aż się uspokoi i obserwujmy jak sobie z tym radzi. Na koniec opiszmy dziecku, jak postrzegamy i rozumiemy jego zachowanie. Zapytajmy czy mamy racje i jak ono to widzi. Dzięki temu ono samo zacznie lepiej rozumieć siebie, wyrażać swoje emocje oraz regulować swoje zachowanie.
Nagła zmiana w zasadzie może być naturalna. Obserwując swoje dziecko na przestrzeni miesięcy, a nawet lat możemy dostrzec, że dziecko po prostu dojrzało do czegoś. Kiedy opanowało jakąś kluczową umiejętność czy sprawność, może kierować swoje energetyczne zasoby na opanowanie kolejnej. To tak, jakby obserwować dziecko poruszające się do przodu za pomocą skoków z kamienia na kamień. Stojąc na kamieniu i równocześnie utrzymywać równowagę oraz chcąc zdobyć kolejny kamień, musi podjąć ryzyko chwilowej utraty tej równowagi. Dlatego, by móc przesuwać się w rozwoju do przodu, musi podjąć się wysiłek i ryzyko.
Dziecko zachowuje się inaczej, ponieważ po prostu naśladuje zachowanie innych. Jest testowanie, często nieświadome przez dzieci reakcji otoczenia. Dziecko sprawdza jak rodzic, opiekun, rówieśnik zareaguje na jego zachowanie czyniąc tak jak jego idol, kolega, rówieśnik, bohater z bajki. Kilkulatki to już bardzo uspołecznione istoty, ich świadomość społeczna wzrasta i pojawia się potrzeba zaimponowania innym oraz testowania swoich możliwości. Jeśli znamy świt bajek oraz najbliższą grupę społeczną, lokalną, przedszkolną naszego dziecka łatwo zidentyfikujemy źródło dziwnego zachowania.
Ostra, ale przemijająca zmiana, która jest spowodowana silnym przeżyciem. Wiadomym jest, że człowiek pod wpływem wstrząsu, nagłej zmiany lub doświadczonej tragedii, zachowuje się w różnoraki sposób. Reakcje na takie trudne doświadczenia nazywamy adaptacyjnymi. Jeżeli doświadczenie nie jest istotnie traumatyczne/tragiczne i w dodatku ma charakter jednorazowy, prawdopodobnie zachowanie dziecka wróci szybko do normy. Musimy pamiętać, że dziecko może nie być w stanie opowiedzieć o swoich doświadczeniach, szczególnie tych trudnych lub takich, którego znaczenia ich sobie nie potrafi uświadomić. Możliwe, że będzie mu łatwiej wyrazić je w zabawie lub swoich rysunkach. Może okazać się, że będzie potrzebować wrócić do tego trudnego doświadczenia, aby się otworzyć. Należy pozostawić mu swobodę, przestrzeń i dać czas. Poprzestańmy na słowach: Możesz mi opowiedzieć jak będziesz na to gotowy/gotowa. Chętnie Cię wysłucham. Natomiast może być też tak, że dziecku będzie potrzebne odwrócenie uwagi od przykrych wspomnień i zwyczajne zapomnienie o przykrym doświadczeniu. Nasza wychowawczo-rodzicielska intuicja zazwyczaj dobrze nam podpowiada, w jaki sposób powinniśmy zareagować w takiej sytuacji.
Powyższymi wskazówkami chcę zachęcić rodziców/opiekunów dzieci, którzy konfrontują się z nagłymi zmianami w zachowaniu swoich pociech do zachowania spokoju w zaistniałych sytuacjach. Spokój, postawa otwartości, dystansu, obserwacja często najlepiej sprawdzają się w wielu kryzysowych sytuacjach. Umożliwia to ich zrozumienie oraz obranie trafnej strategii w działaniu.
Opracowała:
Joanna Jelonek
Źródło:
Przewodnik Metodyczny dla nauczycieli „Bliżej Przedszkola”, nr 11.266/2023